Ostatnia symfonia - ostatnie nagranie Herberta von Karajana.
Kolejna już recenzja z nurtu „wspomnieniowego”, również poświęcona wybitnej postaci życia muzycznego i żelaznemu repertuarowi symfonicznemu. Ostatnio opisywałem ostatni koncert Nikolasa Harnoncourta w Zurychu w postaci pięknego albumu wytwórni Prospero Classical , tym razem jednak sięgam po nagranie doskonale obecne w świadomości krytyki i melomanów, od swojej premiery rynkowej w 1990 roku będące punktem odniesienia w dyskografii twórczości Antona Brucknera. Okazja jest szczególna – dziś właśnie przypada 37. rocznica śmierci Herberta von Karajana, jednego z najsławniejszych dyrygentów XX wieku, bez którego nie sposób wyobrazić sobie przemysłu fonograficznego, którego był entuzjastą, co przyniosło w efekcie płytowy dorobek artysty nieporównywalny z nikim innym – wyjątkowy na skalę światową. Można z niego czerpać i doceniać bogactwo oraz zróżnicowanie, dostrzegać produkcje wybitne, jak i mniej udane, ale nie sposób przejść obojętnie wobec kilkuset płyt, nagranych przez artystę w ci...