Najszybsze "Stabat Mater" A. Dvořáka?
Po całkiem sporej porcji wielkiej symfoniki powoli nadchodzi czas na zmianę repertuaru, co wiąże się również ze zbliżającą się Wielkanocą, a zwłaszcza Wielkim Tygodniem. Niech zatem nie dziwi wybór kolejnego nagrania do omówienia, które, choć nie jest fonograficzną nowością, nadaje się całkiem dobrze zarówno do porównań z konkurencyjnymi realizacjami, jak również do kontemplacji w tym szczególnym okresie, choć uniwersalne przesłanie, piękno i głębia zawarte w arcydziele Antonína Dvořáka warte są kontaktu o każdej porze roku. Dodatkowym powodem umieszczenia tej recenzji jest również fakt, że od jakiegoś czasu nie zajmowałem się miłą memu sercu muzyką czeską, co obiecuję zrekompensować w najbliższym czasie dzięki współpracy z wytwórnią Supraphon. Pytanie zawarte w nagłówku recenzji może sugerować negatywne odczucia, tym bardziej że ja zwracam baczną uwagę na aspekt tempa w nagraniach muzycznych i nie cierpię niepotrzebnego pośpiechu i powierzchowności. Nie sposób jednak przeoczyć ...
.png)