Do kolekcji melomana (3) - opery Bedřicha Smetany.
W okolicach 12 maja, w rocznicę śmierci ojca czeskiej muzyki, czyli Bedřicha Smetany, staram się zawsze napisać jakąś recenzję poświęconą jego twórczości, zwykle są to teksty nawiązujące do inauguracji Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego „Praska Wiosna” i wybrzmiewającej wtedy Mojej Ojczyzny w wykonaniach najsłynniejszych krajowych i zagranicznych zespołów. Walka z czasem oraz inne poważne problemy uniemożliwiły mi dotrzymanie tej małej tradycji, ale obiecuję za jakiś czas nadrobić to zaniedbanie, tym bardziej, że właśnie kilka tygodni temu odpowiedzialne zadanie rozpoczęcia prestiżowej imprezy przypadło w udziale Orkiestrze Symfonicznej Radia Czeskiego w Pradze, którą poprowadził jej nowy naczelny szef, Petr Popelka. Wspominam o tym dlatego, że całkiem niedawno nagrali trzypłytowy album z utworami na orkiestrę Smetany, wśród których oczywiście nie mogło zabraknąć słynnego cyklu poematów symfonicznych. Jest to niewątpliwa atrakcja i cenne wzbogacenie katalogu Supraphonu, mając...