Wiele dobrego i ciekawego, z tańcem w roli głównej - w muzyce Béli Bartóka.
Stosunkowo rzadko można posłuchać na jednym krążku nagrań muzyki związanej z tańcem innej niż najsłynniejsze dzieła autorstwa kompozytorów rosyjskich, więc z tym większym zainteresowaniem zapoznałem się z nagraniem rzadko goszczącej u Płytomaniaka wytwórni Linn Records (Dlaczego rzadko goszczącej? Dlatego, że jej polski dystrybutor nie wysyła nagrań ani tego wydawcy, ani swoich pozostałych zagranicznych partnerów do recenzji). Satysfakcja jest ewidentna, ponieważ album zawiera dzieła jednego z moich ulubionych kompozytorów, wykonywane w dodatku przez Orkiestrę Symfoniczną Radia Niemieckiego w Kolonii, która w ostatnim czasie wyśmienicie prezentuje się na płytach wytwórni CPO poświęconych twórczości Grażyny Bacewicz. Brzmi znakomicie również na prezentowanym krążku, ale za pulpitem dyrygenckim stanął tym razem nie nasz Łukasz Borowicz, ale Cristian Măcelaru, rocznik 1980, rumuński mistrz batuty, o którym w ostatnich latach coraz głośniej za sprawą znakomitych występów z czołowymi ...


