Wiele dobrego i ciekawego, z tańcem w roli głównej - w muzyce Béli Bartóka.

 


Stosunkowo rzadko można posłuchać na jednym krążku nagrań muzyki związanej z tańcem innej niż najsłynniejsze dzieła autorstwa kompozytorów rosyjskich, więc z tym większym zainteresowaniem zapoznałem się z nagraniem rzadko goszczącej u Płytomaniaka wytwórni Linn Records (Dlaczego rzadko goszczącej? Dlatego, że jej polski dystrybutor nie wysyła nagrań ani tego wydawcy, ani swoich pozostałych zagranicznych partnerów do recenzji). Satysfakcja jest ewidentna, ponieważ album zawiera dzieła jednego z moich ulubionych kompozytorów, wykonywane w dodatku przez Orkiestrę Symfoniczną Radia Niemieckiego w Kolonii, która w ostatnim czasie wyśmienicie prezentuje się na płytach wytwórni CPO poświęconych twórczości Grażyny Bacewicz. Brzmi znakomicie również na prezentowanym krążku, ale za pulpitem dyrygenckim stanął tym razem nie nasz Łukasz Borowicz, ale Cristian Măcelaru, rocznik 1980, rumuński mistrz batuty, o którym w ostatnich latach coraz głośniej za sprawą znakomitych występów z czołowymi zespołami Europy, a także ciekawych nagrań, wśród których wyróżniają się kompletne zestawy Symfonii czy innych utworów orkiestrowych George Enescu, Camille'a Saïnt-Saënsa, Maurice'a Ravela czy Sergiusza Rachmaninowa. Dzięki współpracy artysty z wytwórnią Linn Records do ich grona dołącza Béla Bartók.

Na dysku poświęconym węgierskiemu mistrzowi znalazły się tylko dwa, ale ważne w jego dorobku dzieła powiązane z tańcem, tym istotniejsze, że stanowiące wybitne osiągnięcia Béli Bartóka na polu muzyki baletowej oraz symfonicznej. Do pierwszej kategorii zaliczyć trzeba kompletną wersję bardzo rzadko wystawianego, przynajmniej u nas, Drewnianego księcia (Sz. 60), pisanego w czasie tragedii dla Europy i świata – I wojny światowej. Przerażające wydarzenia nie odcisnęły jednak piętna ani na jego materiale literackim, ani na zawartości muzycznej. Libretto, autorstwa Béli Balázsa, oparte na węgierskich podaniach ludowych, oparte jest na historii miłosnej z nieodzownymi komplikacjami dla Księcia, próbującego zdobyć serce Księżniczki, w czym ma swój udział Wróżka; akcja zaś odgrywa się w baśniowej krainie. Muzyka, choć rozpisana na wielką orkiestrę symfoniczną, jest pozbawiona dzikości i brutalizmu późniejszego o dekadę Cudownego mandaryna, innego jednoaktowego baletu, którego droga na światowe sceny, aczkolwiek trudna, zakończyła się sukcesem, podczas gdy Drewniany książę nie cieszy się tak wielkim zainteresowaniem, a szkoda, bo i sama historia jest ciekawa i daje szerokie możliwości inscenizacyjne. Świadczy o tym chociażby ilość nagrań jego pełen wersji na płytach – można je bez większej pomyłki policzyć na palcach obu rąk. Najnowsze, opublikowane w roku 2023, jest cennym uzupełnieniem dyskografii baletu, zaprezentowanego tutaj w kompletnej, niezrewidowanej przez kompozytora wersji. Wyróżnia ją nieco dłuższy niż zazwyczaj czas trwania, wynoszący aż 57 minut, co stanowi dość sporą różnicę w porównaniu z konkurencyjnymi interpretacjami (Zoltán Koscis, Iván Fischer czy Pierre Boulez prowadzą go od dwóch do pięciu minut szybciej). Sądzę, że nie stanowi to jakiegoś większego problemu w odbiorze, nie miałem poczucia jakiejś rozwlekłości, za to muzyka Bartóka znalazła odpowiednią przestrzeń i czas do wybrzmienia w całej swojej liryczno-ekspresyjnej pełni. Potężne rozmiary czasowe oraz rozbudowana obsada mogą stanowić wyzwanie percepcyjne dla słuchaczy, zwłaszcza początkujących melomanów, ale dzięki czujności dyrygenta, który logicznie i precyzyjnie łączy ludowe inspiracje, bogactwo rytmiki oraz barwną instrumentację w jedną logiczną całość, słuchanie baletu jest fascynującym przeżyciem, dzięki obecnemu tutaj w większym wymiarze ciepłu i uczuciu, wpisujących się w baśniową tematykę dzieła, zakończoną szczęśliwie dla pary głównych postaci. Wspaniale brzmi orkiestra, imponuje rozpiętość dynamiki, oszałamiają liczne kulminacje, każda z sekcji ma sporo do powiedzenia. Dzięki bardzo dobrej jakości dźwięku mamy do czynienia z naprawdę wartościową i atrakcyjną płytową kreacją Drewnianego księcia.

Podobne superlatywy mogę bez najmniejszego wahania wyrazić po wielokrotnym wysłuchaniu Suity tanecznej, ukończonej w roku 1923 dla uświetnienia obchodów pięćdziesięciolecia połączenia Budy i Pesztu w jedno miasto. W odróżnieniu od poprzedniego utworu, kompozycja cieszy się sporą popularnością w filharmonicznych salach i na płytach (ciekawe, czy była kiedyś obiektem zainteresowania choreografów i zespołów baletowych?). Sięgają po nią chętnie orkiestry i dyrygenci nie tylko z Węgier, ale i całego świata. Przyczyn jest sporo: stosunkowo niedługi czas trwania, mniejsza obsada instrumentalna, dający się rozpoznać od razu narodowy charakter, wykorzystanie melodii i tematów o charakterze tanecznym; całość ujęta w sześć niedługich częściach przeplatających się wzajemnie i tworzących spójną, efektowną całość. Rumuński dyrygent czuje się tutaj znakomicie, doskonale rozumie żywiołowość i śpiewność myśli stanowiących materiał Suity, zaś jego temperament i muzykalność zdecydowanie sprawiają, że dzieło jest odpowiednio błyskotliwe i atrakcyjne w efekcie końcowym, a także wyraziste pod względem rytmicznym, co jest przecież niezwykle ważne w twórczości węgierskiego mistrza. Zdyscyplinowanie i najwyższej klasy umiejętności techniczne oraz interpretacyjne członków Orkiestry Symfonicznej Radia Niemieckiego w Kolonii wywierają jak najlepsze wrażenie: kompozycja intryguje swoją dźwiękową oryginalnością, liryzmem i ciekawą harmonią, ale przede wszystkim energią i blaskiem; słucha się jej znakomicie. Dyskografia Suity tanecznej jest bardzo liczna, ale niniejsza interpretacja w pełni oddaje zamysły autora i wpisuje się w wysoki poziom całości nagrania, dzięki czemu można ją uznać za wartościowe wzbogacenie listy nagrań z udziałem naprawdę wybitnych wykonawców. Jetem ciekaw kolejnych płyt z muzyką Béli Bartóka pod dyrekcją Cristiana Măcelaru, bo znając solidność zespołu i dynamiczną działalność tego mistrza batuty, stojącego na jego czele jako szef już od sezonu 2019/2020, można się spodziewać sporo dobrego i ciekawego. Potwierdza to prezentowany album.


Płytomaniak


Béla Bartók

Drewniany książę op.13 Sz. 60; Suita taneczna Sz. 77

WDR Sinfonieorchester • Cristian Măcelaru, dyrygent

Linn CKD 714 • w. 2023, n. 2020/2022 • CD, 74'14” ●●●●●○

Nagranie w wersji fizycznego dysku audio zostało nadesłane do autora przez dział promocji Orkiestry Symfonicznej Radia Niemieckiego w Kolonii. Polski przedstawiciel wytwórni Linn Records, który ani razu nie wysłał do Płytomaniaka żadnego nagrania swoich wydawnictw w celach promocyjnych, nie przyczynił się w żaden sposób ani do uzyskania materiału do recenzji, ani do publikacji tejże na stronie.

Komentarze