Pianistyka w naprawdę dobrym wydaniu -z Estonii. Na płycie DUX-u.

 


Krótko i zwięźle – Works for piano and orchestra, głosi tytuł płyty wytwórni DUX, przygotowanej chyba tylko i wyłącznie pod kątem zagranicznej dystrybucji, ponieważ i sam napis, i wszelkie teksty dołączone w formie książeczki są wyłącznie w języku angielskim – polski meloman nie znajdzie tu nic dla siebie. Abstrahując od powyższego, istotnie, mamy do czynienia z dziełami na fortepian i orkiestrę, z których pierwsze cieszy się ogromnym uznaniem publiczności oraz wykonawców, drugie zaś znane jest jedynie nielicznym. Ciekawy punkt wyjścia, śmiały dobór repertuaru i wykonawcy potwierdzający międzynarodowe przeznaczenie niniejszego wydawnictwa, ponieważ występują tu artyści pochodzący z Estonii: pianista Mihkel Poll, towarzyszy mu zaś rodzima tamtejsza Narodowa Orkiestra Filharmoniczna, prowadzona przez Mihhaila Gertsa, dyrygenta obecnego w znaczących europejskich ośrodkach muzycznych, znawcy nie tylko wielkiej symfoniki, ale również baletu i opery.

Dwie pozycje programu krążka łączy niewątpliwa pianistyczna atrakcyjność i podobieństwa w biografii ich twórców z losem emigranta na czele, dzieli zaś – data powstania, rozmiary i czas trwania, poniekąd także obsada instrumentalna. Nie trzeba szczegółowo przedstawiać III Koncertu fortepianowego d-moll op. 30 Sergiusza Rachmaninowa, ukończonego w roku 1909. Arcydzieło literatury gatunku znane z wielu nagrań i „żywych” występów wirtuozów jest synonimem technicznych i interpretacyjnych wyzwań najwyższej próby. W niniejszym nagraniu słyszymy kreację w pełni przekonującą pod względem artystycznym, wystawiającą też bardzo dobre świadectwo umiejętnościom pianisty Mihkella Polla, który pokonuje najeżoną trudnościami partię z godną podziwu konsekwencją i zrozumieniem, co przekłada się na bardzo dobry efekt artystyczny całości. Starannie dobrane tempa i bardzo dobrze układająca się współpraca z orkiestrą i dyrygentem, których rola w Trzecim jest niełatwa, za to odpowiedzialna pod kątem spójnej dynamiki, agogiki, frazowania, o precyzji rytmicznej nie wspominając, szczególnie zaś w kontekście zgrania w porywającej, finałowej kodzie. Słuchając ich wykonania, miałem wrażenie autentycznego i imponującego zaangażowania ze strony każdego muzyka orkiestry i czujnego dyrygenta, którego sukcesy w dotychczasowej karierze nie są dziełem przypadku. Owa pasja udzieliła mi się tym bardziej, że prezentowane nagranie jest naprawdę solidne pod względem jakości dźwięku. Jest on jak na rejestrację koncertów na „żywo” w odstępie roku na tyle atrakcyjny i wyraźny, że pozwala bez najmniejszych przeszkód śledzić staranną i żywą interpretację ze strony pianisty, Estońskich Symfoników i Mihhaila Gertsa. Ładny dźwięk instrumentu solowego z dobrym balansem w stosunku do rozbudowanej orkiestry cieszy ucho, zwłaszcza gdy się zna dobrze samo dzieło, złożone z trzech szeroko zakrojonych części i jego momenty kluczowe, na które czeka publiczność spragniona pianistycznych doznań na najwyższym poziomie. Sądzę, że oczekiwania tego rodzaju w przypadku niniejszego wydawnictwa są uprawnione, a efekt końcowy – wykonanie III Koncertu Sergiusza Rachmaninowa jest niewątpliwym sukcesem estońskich artystów. Słuchałem go wiele razy i nigdy tego nie żałowałem. Spodobało mi się umiejętne połączenie wirtuozerii i temperamentu z niewątpliwą głębią, liryzmem i szczerą uczuciowością, jakiej w tym pięknym utworze nie brakuje. Przysłużyło się to dziełu, zasługującemu na wykonania dopracowane pod względem technicznym i interpretacyjnym, wielowymiarowe i przemawiające do emocji odbiorcy, tak jak w tym przypadku.

Ukończone w 1945 roku Concertino na fortepian i orkiestrę Edwarda Tubina (1905-1982) jest dziełem powstałym już po przymusowym opuszczeniu Estonii i osiedleniu się w Szwecji. Uważni słuchacze z pewnością zdziwią się po wysłuchaniu kilku pierwszych dźwięków, jako żywo przypominających analogiczne miejsce w skądinąd równie ciekawej i atrakcyjnej w odbiorze Burlesce Ryszarda Straussa, z którą kompozycja dzieli jednoczęściową formę i zbliżony czas trwania. I tam, i tu mamy do czynienia tak naprawdę z „małym” koncertem na fortepian i orkiestrę, co podkreśla włoski tytuł. Pomimo tego utwór wymaga od wykonawców dyscypliny, zaangażowania i, rzecz oczywista, niepośledniego talentu, ponieważ mimo znacznej różnicy czasu trwania w porównaniu z olbrzymem (Trzecim) nie stanowi dla nich żadn, taryfy ulgowej. Na szczęście, Mihkel Poll i Estońska Narodowa Orkiestra Symfoniczna pod znakomitą batutą Mihhaila Gertsa sprostali wyzwaniom stawianym przez Edwarda Tubina, twórcy zasługującego na zainteresowanie z racji jakości i bogactwa kompozycji, które pozostawił, a znaleźć wśród nich można np. 11 Symfonii czy Koncerty z udziałem nieczęsto spotykanych w roli instrumentu solowego bałałajki czy kontrabasu. Z wykonania Concertina szczególnie zapada w pamieć emanująca z niego energia i rytmiczna wyrazistość, nadająca narracji żywość i utrzymująca uwagę słuchacza, ale z drugiej strony niezbawiona chwil oddechu oraz zadumy. Partia fortepianu, wymagająca i zróżnicowana w efekty techniczne oraz wyrazowe, wpleciona jest z kunsztem w brzmienie orkiestry, wprawdzie nieco mniejszej niż w utworze Rosjanina (nie ma tu np. dodatkowej perkusji, ograniczonej bodajże tylko do kotłów). Całość przypomina trzy tradycyjne ogniwa szybkie-wolne-szybkie, wykonywane attaca, bez przerw pomiędzy nimi, dzięki czemu utwór cechuje się spójnością, podobnie jak sama interpretacja, w której atrakcyjność i błyskotliwość partii solisty uzupełnia symfoniczne traktowanie formy i znakomite posługiwanie się orkiestrą jako taką. Pianiści oraz dyrygenci znajdą tu spore pole do popisu, słuchacze – stosunkowo małą znaną, ale przystępną w odbiorze i mogącą się naprawdę podobać kompozycję dwudziestowiecznego repertuaru o znaczących walorach formalnych i treściowych, zasługującą na stałą obecność w salach filharmonii nie tylko w ojczyźnie autora. Concertina Edwarda Tubina słuchałem i nadal będę słuchać w niniejszym wykonaniu z pełną satysfakcją oraz zainteresowaniem. Cieszę się, że za sprawą doskonałej współpracy estońskich muzyków oraz wytwórni DUX stosunkowo nieliczna dyskografia utworu powiększyła się o kolejne, ważne nagranie.

Chociaż prezentowany krążek w warstwie edytorskiej prezentuje się dość skromnie, o czym już wspomniałem na wstępie, to jego zawartość muzyczna nie daje żadnych powodów do narzekań i z pewnością zainteresuje miłośników pianistyki w naprawdę dobrym wydaniu. Warto posłuchać.


Płytomaniak


Works for piano and orchestra

Sergiusz Rachmaninow – Koncert na fortepian i orkiestrę nr 3 d-moll op. 30 • Eduard Tubin – Concertino na fortepian i orkiestrę

Mihkel Poll, fortepian • Estonian National Symphony Orchestra • Mihhail Gerts, dyrygent

DUX 1702 • w. 2020, n. 2019/2020 • CD, 64'43” ●●●●●○

Nagranie w wersji fizycznego dysku audio zostało nadesłane do autora przez wytwórnię DUX.

Komentarze