Ogrody, westchnienia i kobiece uczucia - w barokowym wydaniu. Pięknym.
Cały czas myślami jestem przy jeszcze obchodzonym, ale dobiegającym nieubłaganie do końca Roku Muzyki Czeskiej i można by pomyśleć, że główna postać przedstawianego albumu też przykłada się swoim udziałem do owej imponującej inicjatywy, ale w tym przypadku tak nie jest, a przynajmniej niezupełnie. Oczywiście, Magdalena Kožená jest artystką, której nie trzeba szczegółowo przedstawiać i jako taka rozsławia swoją małą ojczyznę już od ponad dwóch dekad. Nagranie będące obiektem mojego zainteresowania nie zawiera muzyki jej rodaków, ale już niedługo przedstawię tutaj inny album, który pięknie wpisze się w tegoroczne obchody. Niniejsza płyta jest za to istotna z innych względów. Wydana kilka lat temu, jest pierwszym owocem współpracy solistki z wytwórnią Pentatone, z którą zdecydowała się nagrywać po wieloletnim kontrakcie z Deutsche Grammophon, rozpoczętym od słynnego albumu z ariami Jana Sebastiana Bacha. I właśnie w roku 2019, słynna mezzosopranistka postanowiła nawiązać do początków swojej ciekawej i długiej fonograficznej kariery, wybierając ponownie muzykę baroku, lecz tym razem nie sakralną, lecz świecką, do czego zapewne przyczyniła się nie tylko doskonała znajomość repertuaru, ale także podejmowane przez nią role operowe. Przed laty towarzyszyła jej Musica Florea pod dyrekcją Marka Štryncla, teraz zaś doskonale znane również polskim melomanom i czytelnikom niniejszego bloga Collegium 1704 z Václavem Luksem. Z równie znakomitym efektem końcowym.
Ogród westchnień – bo tak chyba należy przetłumaczyć z włoskiego tytuł omawianego przedsięwzięcia, zawiera sceny z kantat włoskich mistrzów doby baroku, uzupełnione o kompozycje wyłącznie instrumentalne. Można wśród nich znaleźć najsłynniejsze nazwiska owych czasów, twórców związanych z czołowymi ośrodkami muzycznymi rejonu (Rzym, Wenecja, Neapol). Łączy je tematyka – miłości w najrozmaitszych przejawach, stanowiących prawdziwy konglomerat emocji i stanów psychologicznych bohaterek. Główna uwaga skupia się bowiem na wyrazistych postaciach kobiecych, owładniętych całym spektrum uczuć, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych, a to wszystko w spokojnym, zielonym otoczeniu ogrodu, które często przecież projektowano jako labirynty. Elementy przyrody są obecne w tekstach ilustrowanych sugestywnie muzyką, a robią to tacy mistrzowie jak Benedetto Marcello, Francesco Gasparini, Leonardo Leo, no i oczywiście Jerzy Fryderyk Haendel. Pierwszy z nich pochyla się nad osobą głęboko rozczarowanej i zasmuconej Arianny (Arianna abbandonata), tęskniącej za Tezeuszem. Drugi mistrzowsko charakteryzuje obłęd i rozterki morderczyni własnych dzieci, dręczonej wyrzutami sumienia i nieuchronnością nadchodzącego końca (aria Ombre, cure sospetti z oratorium Atalia). Trzeci z kolei odmalowuje dźwiękami miłosną scenę dziejącą się w pięknym środowisku przyrody, na ukwieconej łące otoczonej drzewami i z wiejącym lekko wiatrem, diametralnie zmieniając nastrój na idylliczny, sprzyjający uniesieniom i wyznaniom młodej pary ze wszystkimi radościami i smutkami (Angelica e Medoro: Or ch'é dal sol difesa). Przyszły autor Mesjasza z kolei, jako zaledwie 22-latek, mistrzowsko opowiada tragiczną historię młodych ludzi i konsekwencji podjętej ostatecznej decyzji przez nimfę Ero, podążającej za swym ukochanym po śmierć w falach morza. Całość uzupełniają nieliczne, ale bardzo atrakcyjne w odbiorze i wspaniale wykonane fragmenty czysto instrumentalne: wstęp do Agripiny Jerzego Fryderyka Haendla oraz Sinfonia z oratorium Maria dolorata Leonarda Vinciego.
Już ten szczegółowy opis nagrania wystarczy, by móc się spodziewać muzycznych przeżyć najwyższej próby, czego gwarancją jest słynna śpiewaczka i znakomity zespół grający na dawnych instrumentach. Takie oczekiwania nie zostają zawiedzione, a bardzo rozbudowany program krążka nie pozwala się nudzić ani przez sekundę. Magdalena Kožená jest w fenomenalnej formie, niezwykle przekonująco kreśli portrety bohaterek „miłości i straty”, by przywołać tytuł albumu wytwórni BIS, zawierającego w sumie podobne założenia repertuarowe i z równie ciekawą oraz poruszającą kreacją wokalno-psychologiczną. Ta jest tutaj niewątpliwa, zaś mistrzostwo, z jakim kompozytorzy podjęli wątek kobiet ogarniętych intensywnymi emocjami, znajduje idealne wręcz grono interpretatorów: samą śpiewaczkę oraz towarzyszących jej muzyków z Collegium 1704. Pod czujną artystyczną kontrolą Václava Luksa pełne wyrazu recytatywy i arie przemawiają z siłą do odbiorcy, zaś uwiecznione w tekstach i muzyce włoskich twórców postacie wydają się ożywać po setkach lat i przemawiać do nas wspaniale prowadzoną frazą i bezbłędnie pod względem technicznym giętkim, zmysłowym i sugestywnym głosem czeskiej mezzosopranistki. Artystka wzrusza pięknem głosu i kulturą wykonawczą, a w kantacie Haedla opisującej tragiczne losy kapłanki Ero i Leandra wręcz wstrząsa siłą wyrazu – również za sprawą genialnej, niezwykle sugestywnej i przemawiającej w pełni do współczesnego słuchacza muzyce. Nie sposób nie odczuć wzruszenia, empatii i współczucia dla bohaterki utworu i jej historii. Ośmielam się twierdzić, że właśnie tutaj Magdalena Kožená wznosi się na szczyty swojej sztuki wokalnej, dowodząc, jaką jest wyśmienitą i wrażliwą interpretatorką barokowego repertuaru. Współudział instrumentalistów zasługuje również na najwyższe pochwały. Doskonałe tempa i ich modyfikacje, staranna, wyrazista artykulacja dźwięku mająca znaczenie ilustracyjne, wyrazistość rytmiki, precyzja gry, temperament członków zespołu i bezbłędna znajomość materii nutowej czynią z niniejszego nagrania przykład perfekcji artystycznej, jeden z najbardziej dopracowanych i udanych projektów nagraniowych ostatnich lat. Brawo dla wytwórni i wykonawców!
Innymi atutami prezentowanego wydawnictwa jest bardzo dobra jakość dźwięku (akustyka praskiego kościoła pw. św. Anny), niezwykle staranna i estetyczna edycja z kolorowymi zdjęciami wykonawców w książeczce, a także osobista przedmowa solistki i dyrygenta, uzupełniające cenny pod względem informacyjnym dodatek tekstowy o zamieszczonym repertuarze. Dodawszy do tego aż 81 minut materiału zamieszczonego na płycie, otrzymujemy prawdziwą muzyczną ucztę, zasługującą na zainteresowanie i entuzjazm miłośników baroku i wokalnych kreacji w najlepszym wydaniu. To prawdziwa płyta na szóstkę!
Płytomaniak
Il giardino dei sospiri
Benedetto Marcello – Arianna abbandonata • Leonardo Vinci – Maria dolorata – Sinfonia • Francesco Gasparini – Ombre cure sospetti • Leonardo Leo – Angelica e Medoro: Or ch'é dal sol difesa • Georg Friedrich Händel – Agrippina HWV 6 – Sinfonia; Qual ti riveggio, oh Dio HWV 150
Magdalena Kožená, mezzosopran • Collegium 1704 • Václav Luks, dyrygent
Pentatone PTC 5186 725 • w. 2019, n. 2018 • SACD, 81' 44” ●●●●●●
Nagranie w wersji fizycznego dysku audio zostało nadesłane bezpośrednio przez zespół Collegium 1704. Polski dystrybutor wytwórni Pentatone nie przyczynił się w żaden sposób ani do uzyskania materiału do recenzji, ani do publikacji tejże na stronie.
Komentarze
Prześlij komentarz