Symfonika Benjamina Brittena - w znakomitym nagraniu LSO Live.



Rok powoli zbliża się do końca, widać już nadchodzącą jesień, warto więc wspomnieć parę słów o tegorocznych jubilatach. Jednym z nich jest Benjamin Britten, którego 50. rocznicę śmierci czci zwłaszcza Wielka Brytania, co nie dziwi, jeśli weźmie się pod uwagę znaczenie kompozytora dla angielskiej muzyki XX wieku jako twórcy znaczących dzieł symfonicznych, kameralnych, wokalnych oraz przede wszystkim operowych. Osobiście nie jestem jednak wielkim admiratorem tego autora, po jego muzykę sięgam dość rzadko, lecz akurat albumu, który teraz przedstawiam, słuchałem w ostatnim czasie dość chętnie z własnej i nieprzymuszonej woli chętnie, nie tylko z recenzenckich obowiązków. Jest to zasługą ciekawego, ambitnego programu i jego bardzo dobrego wykonania, co można podziwiać na jednej z płyt wytwórni LSO Live pod dyrekcją jej niedawnego szefa – sir Simona Rattle'a.

Fani artyści wiedzą, że twórczość jego rodaków zajmuje ważne miejsce w repertuarze oraz dyskografii artysty, o czym można się było w swoim czasie przekonać przy okazji współpracy z byłą wytwórnią EMI Classics, dla której nagrywał sporo i często, głównie jako naczelny dyrygent Orkiestry Symfonicznej z Birmingham. Nie dziwi zatem fakt, że powtarza dobrze sobie znany repertuar po upływie lat i we współpracy z kolejnymi zespołami, jak w tym przypadku - z Londyńską Orkiestrą Symfoniczną, wydającą zapisy swoich koncertów pod szyldem LSO Live. Na jednym z nich znalazły się koncertowe rejestracje wybitnych osiągnięć twórczych Benjamina Brittena – Sinfonia da Requiem oraz Wariacje i fuga na temat Purcella, nowością w dyskografii Simona Rattle'a jest Symfonia wiosenna, której nie nagrał wcześniej. Łącznie przynosi to ponad 79 minut muzyki na jednym krążku, co stanowi łakomy kąsek dla miłośników kompozytora i dyrygenta, tym bardziej, że końcowy rezultat jest satysfakcjonujący i pod względem artystycznym, i technicznym.

Trzy utwory napisane w odstępstwie niespełna dekady (1940-1949) i zajmujące ważne miejsce w dorobku kompozytora zajmują od dawna stałe miejsce w repertuarze orkiestr brytyjskich i zagranicznych, ale nigdy dosyć nowych, ciekawych i utrzymanych na wysokim poziomie interpretacji, jak w tym przypadku. Najnowszą (mającą miejsce w maju 2021 roku) jest zapis Wprowadzenia młodych ludzi do orkiestry – Wariacji i fugi na temat Purcella op. 34, bo tak brzmi pełny i długi tytuł kompozycji, która przyniosła wielką sławę swemu autorowi. Wykazał się w niej imponującym kunsztem władania orkiestrą, której skład i możliwości chciał przedstawić młodym melomanom jako ilustrację filmu edukacyjnego poświęconego jej instrumentom, do czego wykorzystał melodię z muzyki teatralnej Henry'ego Purcella (Abdelazer, wg sztuki Aphry Behn). Temat pojawia się najpierw grany przez cały zespół, następnie zaś ulega przekształceniom w poszczególnych sekcjach: fletach, obojach, klarnetach, fagotach, skrzypcach, altówkach, wiolonczelach, kontrabasach, harfie, waltorniach, trąbkach, puzonach i tubie, a także perkusji, by stać się podstawą fugi, wieńczącej imponującą kulminacją całość utworu. Jego słuchanie sprawiło mi wiele zadowolenia – wykonanie jest żywe, intrygujące, przykuwa uwagę od początku do końca za sprawą znakomicie poprowadzonej narracji i świetnie brzmiących grup instrumentalnych Londyńskich Symfoników. W 35 lat od swojej pierwszej płytowej rejestracji dzieła, sir Simon Rattle powraca do niego w naprawdę bardzo dobrym stylu.  

Podobne bardzo pozytywne wrażenia odniosłem po zapoznaniu się z innym, czysto instrumentalnym dziełem, obecnym w dyskografii angielskiego kapelmistrza od roku 1984. Sinfonia da Requiem, powstała najwcześniej (1940), ma już zupełnie inny charakter niż błyskotliwa, popularna ilustracja dźwiękowa do filmu. Jej okoliczności powstania wiążą się z tragicznymi wydarzeniami w życiu kompozytora - utratą rodziców oraz wybuchem II wojny światowej, co odbiło się na przejmującej w wyrazie, głęboko ekspresyjnej kompozycji, jednej z najważniejszych w symfonicznym repertuarze XX wieku. Złożona z trzech części, noszących łacińskie tytuły (Lacrimosa, Dies Irae, Requiem aeternam), cechuje się mistrzostwem formalnym i emocjonalnością, która nawet na tle tak bogatej kompozytorskiej twórczości ubiegłego stulecia nadal porusza. Nagranie, powstałe w maju 2019 roku, nie wykazuje stosunkowo większych różnic interpretacyjnych w porównaniu ze starszą, skądinąd ciekawą i wartościową rejestracją, czas trwania jest podobny, może jedynie tylko skrajne ogniwa są minimalnie krótsze o około pół minuty. Wykonanie jest utrzymane na najwyższym poziomie – wszystkie sekcje Londyńskiej Orkiestry Symfonicznej brzmią znakomicie, co potwierdza „chemię” między zespołem a dyrygentem, który znakomicie rozumie muzykę Benjamina Brittena i umie to przełożyć na kreację pełną pasji, żywo przemawiającą do publiczności/odbiorców. Sinfona da Requiem Benjamina Brittena pojawia się na płytach w nowej, bardzo atrakcyjnej i przekonującej postaci.

Ostatnią pozycją albumu jest zarejestrowana najwcześniej, bo we wrześniu 2018 roku, Symfonia wiosenna op. 44, kolejny przykład więzi kompozytora ze Stanami Zjednoczonymi, skąd nadeszło zamówienie na jej skomponowanie, ale przede wszystkim, podobnie jak Wprowadzenie młodych ludzi w orkiestrę, z rodzimą tradycją, poprzez wykorzystanie 14 tekstów angielskich poetów opisujących wiosnę w jej różnych aspektach. Nie dziwi w związku z tym poszerzenie obsady, obejmującej nie tylko rozbudowaną orkiestrę symfoniczną, ale także troje solistów (sopran, alt, tenor) oraz dwa chóry (mieszany oraz dziecięcy), jak również większe wymiary czasowe – prawie trzy kwadranse. Wspominam o tym dlatego, że sama kompozycja wymaga sporej koncentracji od odbiorcy, lecz jeśli słuchacze „zaufają” wykonawcom i autorowi, odkryją sporo ciekawej i niebanalnej muzyki. Symfonia wiosenna dowodzi kompozytorskiego wyrafinowania z jednej strony, ale wrażliwości z drugiej, co przynosi w końcowym efekcie wielką, kunsztownie zaprojektowaną całość, w której Benjamin Britten ponownie udowadnia mistrzostwo w łączeniu starego i nowego, a także elementu wokalnego oraz instrumentalnego. Wykonanie cechuje się pasją i zaangażowaniem, szczególne uznanie należy kierować w stronę dyrygenta za bardzo skrupulatną realizację zapisów partytury i taki sposób poprowadzenia narracji, że samo dzieło jawi się jako atrakcyjne i interesujące. Dla mnie osobiście jest to bez wątpienia wartość dodana od momentu poznania Symfonii wiosennej w pierwszym nagraniu z własnej kolekcji, pochodzącym z roku 1995 i wytwórni Deutsche Grammophon, pod dyrekcją Johna Eliota Gardinera. Wtedy kompozycja nie zrobiła na mnie specjalnego wrażenia i praktycznie nie gościła przez wiele lat w moim odtwarzaczu. Prezentowane nagranie ma szansę zmienić ten stan rzeczy ze względu na wybitny akt dyrygencki, dobrze dobrane tempa, biegłość w posługiwaniu się rozbudowaną obsadą, a także przekonujące partie wokalne. Nagranie poszerza dyskografię Simona Rattle'a o kolejną pozycję, której zabrakło w wydanej przez EMI Classics w roku 2009 pięciopłytowej antologii nagrań artysty, poświęconej Benjaminowi Brittenowi.

Na uwagę zasługuje bardzo dobra jakość dźwięku, co w przypadku albumów LSO Live nie zawsze ma miejsce, jako że akustyka Barbican Hall bywa zdradliwa i niekiedy pomaga, niekiedy zaś nie. W przypadku niniejszego wydawnictwa mamy do czynienia z wyjątkową udaną realizacją techniczną, co w połączeniu z wybitnymi kreacjami wykonawczymi czyni z tej antologii utworów Benjamina Brittena pozycję zdecydowanie wartą uwagi miłośników muzyki angielskiego kompozytora. Nawet oprawa graficzna okładki przyciąga uwagę i wpisuje się spójnie w wysoką wartość albumu wytwórni LSO Live, zaś dodatkową zaletą jest fakt, że melomani władający dobrze językami obcymi w szczegółowo przygotowanej książeczce znajdą maksimum informacji na temat repertuaru oraz wykonawców.


Płytomaniak


Benjamin Britten

Sinfonia da Requiem op. 20; Spring Symphony op. 44, The Young Person's Guide to the Orchestra: Variations and Fugue of Purcell op. 34

Elizabeth Watts, sopran; Alice Coote, mezzosopran; Allan Clayton, tenor Tiffin Bouys; Choir;Tiffin Children's Chorus; The Tiffin Girls' Scholl Choir

London Symphony Orchestra sir Simon Rattle, dyrygent

LSO Live LSO0830 w. 2024, n. 2018/2019/2021 SACD, 79'31” ●●●●●○

Nagranie w wersji fizycznego dysku audio zostało nadesłane do autora bezpośrednio przez wydawcę, dział promocji Londyńskiej Orkiestry Symfonicznej. Polski dystrybutor wytwórni LSO Live, który nigdy nie wysłał do Płytomaniaka żadnego nagrania w celach promocyjnych, nie przyczynił się w żaden sposób ani do uzyskania materiału do recenzji, ani do publikacji tejże na stronie.

Komentarze