Kolejne czeskie odkrycie - przegląd nagrań Ensemble Inégal (4).
Dawno nie gościła u Płytomaniaka muzyka dawna, więc dla odwrócenia uwagi od aktualnych wydarzeń, w ten czy inny sposób oddziałujących również na kulturę i recenzowanie nagrań, o czym była mowa przy okazji płyty z XIII Symfonią Dymitra Szostakowicza, postanowiłem sięgnąć po zawsze i chętnie przeze mnie słuchane kompozycje epoki baroku. Sądzę, że spotka się to również z uznaniem Czytelników, zwłaszcza tych ceniących mało znany, lecz na pewno ciekawy i zdecydowanie atrakcyjny repertuar wokalno-instrumentalny o charakterze religijnym. Dodatkową motywacją autora tekstu jest chęć zaprezentowania polskim odbiorcom następnego wspaniałego klejnotu – nie waham się użyć tego słowa - muzyki czeskiej, wykonywanej na dawnych instrumentach w najlepszym możliwym stylu i na podstawie gruntownych badań nad utworami. Tak, twórczość naszych południowych sąsiadów to nie tylko doskonale znane arcydzieła epoki romantyzmu i XX wieku z dziedziny kameralistyki, symfoniki czy opery, to także ciesząca się od kilkunastu lat coraz większym zainteresowaniem zagranicznej krytyki oraz publiczności przywracana do życia muzyka starszych mistrzów z rewelacyjnym Janem Dismasem Zelenką na czele, którego imponujący pod względem jakości dorobek, choć odkrywany i nagrywany od kilkudziesięciu co najmniej lat, dopiero w ostatnich dekadach za sprawą dynamicznych interpretacji na dawnych instrumentach i na podstawie aktualnych badań naukowych oraz odkryć materiałów nutowych, bardzo wzbogacił obraz muzyki XVIII wieku.
Kolejne wyjątkowe spotkanie z Ensemble Inégal, tradycyjnie poświęcone zapomnianym skarbom barokowego repertuaru, przynosi niewątpliwy rarytas – wyjątki z sakralnej twórczości Jana Józefa Ignacego Brentnera (1689-1742), autora jeszcze do niedawna zupełnie nieznanego, który też pozostawił potomnym niewiele informacji biograficznych. Jest to swoistym paradoksem, bo jeśli by mierzyć powodzenie autora ilością jego opublikowanych dzieł, Czech był jednym z najpopularniejszych twórców swojej epoki, a jego muzyka dotarła aż do dalekiej Boliwii. Dopiero od pierwszej połowy ubiegłego stulecia ów kompozytor zaczął być przedmiotem badań muzykologów, a w przeciągu kolejnych dekad również muzyków zajmujących się dawnymi praktykami wykonawczymi, znajdujących w jego dziełach czysto instrumentalnych oraz wokalnych i religijnych niewątpliwe atrakcyjne wzbogacenie swojego repertuaru. Z marketingowego punktu widzenia zainteresowanie zapomnianym autorem również się opłaca w sytuacji, kiedy np. Wikipedia podaje zaledwie kilka dotychczas nagranych albumów z jego muzyką, w tym jeden omawiany w tym miejscu.
Na płycie wytwórni Nibiru, kolejnej z ambitnie realizowanej serii Muzyka w Czechach okresu baroku, znalazły się tylko dwie, ale istotne w dorobku autora kompozycje sakralne. Nieszpory z psalmami zwykłymi, czyli w oryginale Vesperae cum ordinariis psalmis, oparte są na manuskrypcie z Kościoła św. Krzyża we Wrocławiu i prezentują przykład muzyki towarzyszącej nie tylko mszy świętej, ale niekiedy również wybranym częściom oficjum czy godzinek, a zwłaszcza nieszporów, jak w tym przypadku. Utwór, trwający prawie pół godziny, składa się z sześciu większych całości, rozpoczynanych za każdym razem antyfoną i obejmujących typowe dla niedzielnych nieszporów psalmy: Dixit Dominus, Confitebor tibi Domine, Beatus vir, Laudate pueri a także odrębny Magnificat. Wizja dzieła, zaprezentowana przez Ensemble Inégal oraz Praskich Solistów Barokowych, może usatysfakcjonować nawet najwybredniejszych miłośników muzyki dawnej i historycznych zasad interpretacji. Adam Viktora i jego zespoły imponują znakomitym opanowaniem materii i rozumieniem stylu. Nie brak w ich kreacji energii, dość szybkich temp oraz wyraźnego rytmicznego pulsu, tak dobrze znanego z innych płytowych interpretacji rodaka Brentnera – Jana Dismasa Zelenki, czego przedsmak tworzy sam początek, a także koniec Nieszporów, gdzie za uroczysty i radosny charakter odpowiada błyskotliwa instrumentacja, z trąbkami clarino na czele. Bogactwo wyrazowe dzieła jest jednak znacznie większe, ponieważ nie mogło zabraknąć oczywistego pierwiastka sacrum i odpowiednio głębokich, stonowanych fragmentów, wywierających zachwyt u odbiorcy za sprawą pięknych melodii, wspaniałego instrumentalnego akompaniamentu, a przede wszystkim natchnionego śpiewu. Element wokalny tworzą piękne arie oraz ansamble wykonywane tradycyjnie przez kwartet solistów, ale ci, zgodnie z praktyką charakterystyczną dla epoki, podejmują także partie chóralne, wzbogacone o dodatkowy głos (łącznie łącznie osób).
Równie wiele pozytywnych wrażeń wiąże się także z poznaniem sześciu arii pochodzących ze zbioru Hymnodia divina op. 3. Jego numer wskazuje na fakt opublikowania zawartości drukiem, co miało miejsce około roku 1719. W porównaniu do Nieszporów, mamy do czynienia z kompozycją o bardziej lirycznym i poważnym charakterze, czego dowodzą głębokie w wyrazie, przejmujące części: Parce, mihi Domine (nr 5), opierająca się na chętnie wykorzystywanym przez kompozytorów doby renesansu i baroku materiale literackim, pochodzącym ze starotestamentowej Księgi Hioba, a także otwierająca całość smutna aria Domine non sum dignus, do słynnego fragmentu Ewangelii św. Mateusza (Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja). Ten początek jest jednym z najbardziej zapadających w pamięć fragmentów kolekcji, dzięki wzruszającemu śpiewu tenora (wspaniały Jaroslav Březina), podkreślanemu przez subtelnie brzmiący duet oboju i fagotu. Inne pozycje jednak rozjaśniają atmosferę i ożywiają narrację, nigdy jednak „podkręcenie” tempa nie wyrządza szkodu muzyce, zaś odmienne w ekspresji, radosne i błyskotliwe arie pomagają w percepcji i podtrzymują uwagę odbiorcy. Warto przy tej okazji zwrócić na sopranistkę (Gabriela Eibenová), artystkę obdarzoną lekkim i wdzięcznym głosem, predystynowaną za sprawą wyśmienitej techniki do prezentacji muzyki o żróżnicowanym charakterze, zarówno wirtuozowskim (nr 2, In te confido) czy refleksyjnym (wspomniany wcześniej nr 5). We wszystkich wyśmienicie układa się współpraca z odpowiedzialnym za całość przedsięwzięcia dyrygentem (Adam Viktora). Z wyczuciem towarzyszy śpiewakom, zaś element czysto instrumentalny kreacji przemawia do słuchacza swoją jakością i wyrazistością. Członkowie Ensemble Inégal grają oczywiście na historycznych instrumentach i chociaż sama obsada nie jest szczególnie liczna (sześcioro skrzypiec, wiolonczela, viola da gamba, kontrabas, organy, obój, fagot, teorban), tworzy idealne uzupełnienie dla śpiewu, wystawiającym jak najlepsze świadectwo zaangażowanym w przedsięwzięciu artystom.
Całość nagrania ujmuje wysokim poziomem techniki oraz interpretacji, swoistą świeżością, co wynika nie tylko z zaprezentowania zupełnie nieznanego repertuaru, ale pokazuje instrumentalistów i wokalistów w najlepszej formie. Miało to i ma nadal niebagatelne znaczenie w kontekście działalności zespołu i jego nagrań, realizowanych we współpracy z wytwórnią Nibiru. Prezentowany album jest najlepszy dowodem na poznawczą pasję i autorytet w zakresie wykonawstwa muzyki baroku i przywracanie do życia muzyki starych mistrzów w atrakcyjny i kompetentny sposób. Słucha się go z prawdziwą przyjemnością również dzięki znakomitej realizacji dźwiękowej nagrania, powstałego w jednym z najlepszych miejsc pod względem akustyki – Kościele Najświętszej Maryi Panny pod Łańcuchem w Pradze. Fakt, że jest światową premierą fonograficzną, stanowi wielki sukces Adama Viktory, Ensemble Inégal i Praskich Solistów Barokowych, ponieważ dzięki temu zajmie czołowe miejsce w dyskografii poświęconej twórczości Jana Józefa Ignacego Brentnera.
Paweł Chmielowski
Jan Josef Ignác Brentner
Vesperae cum ordinariis psalmis • Hymnodia divina op. 3
Gabriela Eibenova, sopran; Lester Ladenoye, alt; Jaroslav Březina, tenor; Tomáš Král, bas • Ensmble Inégal • Prague Baroque Soloists • Adam Viktora, dyrygent
Nibiru 0148-2211 • w. 2008, n. 2008 • CD, 53’44” ●●●●●◌
Nagranie w wersji fizycznego dysku audio zostało przesłane do autora przez pana Adama Viktorę z zespołu Ensemble Inégal. Polski dystrybutor wytwórni Nibiru w żaden sposób nie przyczynił się do ani do uzyskania płyty pod kątem recenzji, ani do opublikowania tejże na stronie.
Komentarze
Prześlij komentarz